Menu

Zakupolandia

Blog poświęcony zakupom i okazjom.

Co wpływa na to, co kupujesz?

olao86

Czy zastanawialiście się nad tym, dlaczego idąc do sklepu po dwie rzeczy, trzeba przejść cały sklep?  Może zwróciliście uwagę na to, że sięgacie po te produkty, które znajdują się na wysokości oczu? Chciałabym Wam dzisiaj trochę opowiedzieć o tym, czym jest eye tracking i co wspólnego ma z zakupami. 

Eye tracking jest dosyć często stosowany jako jedno z wielu badań, mających na celu zwiększenie sprzedaży i uskutecznienie reklamy. Badanie jest oparte na tym, że specjalna kamera śledzi oraz rejestruje wszystkie, ruchy oczu, nawet te najmniejsze. Sama technika nie jest nowa, bo ma blisko stuletnią tradycję, jednak od pewnego czasu jest popularniejsza przez jej zastosowanie w reklamie. Eye trakcing umożliwia weryfikację tego, które spośród wyświetlanych elementów są atrakcyjniejsze dla odbiorcy i bardziej przyciągają jego wzrok. Wynik może być w postaci mapy cieplnej, pokazującej, na których elementach odbiorca skupia się bardziej albo w postaci mapy fiksacji, która pokaże kierunek i kolejność, w jakich przesuwa się spojrzenie. Grupę reprezentatywną badania może stanowić parę osób, a firm na polskim rynku oferujących tą usługę jest coraz więcej.

Gdzie jest wykorzystywany? W weryfikacji tego, co jest interesujące na stronie internetowej, a co należy zmienić, tego jaka jest skuteczność emitowanej reklamy. To samo przy rozmieszczeniu produktów w sklepie i komunikacji między działami, jakie się w nim znajdują. W tego typu badaniu rejestruje się zachowania i reakcje na konkretny rozkład artykułów, półek i czytelność cenówek.

Nie ma nic złego w eye trackingu i wiele dziedzin naukowych z niego korzysta, jak np. medycyna. Jednak wiedza na jego temat pozwala na zrozumienie wielu zachowań podczas zakupów i może na pewne kwestie spojrzycie pod innym kątem?

© Zakupolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci